Powrót do wszystkich Wydarzeń

Koncert ,,STABAT MATER”

niedziela, 10 kwietnia 2022

Stabat Mater dolorosa… Stała Matka bolejąca… Słowa te rozbrzmiewają w kościołach całego świata w okresie Wielkiego Postu. To średniowieczna sekwencja, której autorstwo przypisywane jest żyjącemu w XIII wieku włoskiemu franciszkaninowi Jacopo de Todiemu (jest on autorem pierwszego odpisu), ale też św. Bonawenturze lub papieżowi Innocentemu III. Zyskała dużą popularność i od XVIII wieku stanowi część liturgii rzymskokatolickiej, głównie za sprawą rozkwitu kultu maryjnego w tym okresie. O tym, jak wielu twórców inspiruje do dziś, niech świadczy fakt, że w samej tylko Polsce możemy wymienić co najmniej jedenastu kompozytorów, którzy zmierzyli się z wyzwaniem jej zinterpretowania. Po dramatyczną sekwencję ukazującą Matkę Bożą stojącą w tłumie pod krzyżem, współuczestniczącą w męce swego Syna, sięgali kompozytorzy tak znani jak Krzysztof Penderecki, Karol Szymanowski, Giuseppe Verdi, Franz Schubert, Antonio Vivaldi, Gioacchino Rossini, Antonin Dvořák i wielu, wielu innych. Barokowa kompozycja Giovanniego Battisty Pergolesiego jest jedną z najchętniej słuchanych i wykonywanych. Z kolei jedną z najnowszych – Stabat Mater Karla Jenkinsa. Utwór powstał w latach 2006-7, a swoją premierę miał w roku 2008.

Co wyróżnia dzieło walijskiego kompozytora? Z pewnością rozmach instrumentalny. Obsadę stanowi czterogłosowy chór oraz orkiestra złożona ze smyczków, dużej obsady instrumentów dętych i perkusji. Twórca zawarł w swoim dziele fragmenty improwizowane na etnicznych „fujarkach” jak pochodzący z Turcji mey czy ormiański duduk. W brzmieniu podobne nieco do saksofonu, wnoszą koloryt znany widzom filmów „Gladiator” czy „Pasja”. Perkusja także wzbogacona jest o etniczne instrumenty. To darbuka, bęben w kształcie kielicha i jego basowa odmiana dohola. Dawniej był ceramiczny, dziś często wykonywany jest z metalu, gra się na nim dłońmi. Dalej riq lub daf (zwany też def), będący rodzajem tamburynu, a także cymbały i tam-tamy. Mogą być one zastąpione bardziej klasycznym zestawem instrumentów, jednak z pewnością ich wykorzystanie wzbogaca aurę dźwiękową i wyrazową utworu, podobnie jak etniczny śpiew. Pojawiają się nie tylko starożytne instrumenty, ale i skale modalne pochodzące z Bliskiego Wschodu i Ziemi Świętej.

Drugim wyróżnikiem jest niezwykłe ujęcie tekstu. Twórca nie ogranicza się wyłącznie do tradycyjnej treści Stabat Mater śpiewanej po łacinie. Ta, oczywiście, jest podstawą, jednak towarzyszą jej inne języki i teksty. W niektórych momentach wybrzmiewają one jednocześnie, zaskakująco płynnie łącząc się w całość. W dwunastoczęściowym dziele oprócz wybranych wersów  łacińskiej sekwencji pojawia się sześć innych fragmentów literackich. W dziesiątej części słychać chóralną aranżację Ave verum Jenkinsa, które pierwotnie wykonywał słynny walijski bas-baryton Bryn Terfel. W części siódmej kompozytor umieścił zwrot „And the Mother did weep” (A Matka płakała) śpiewany jednocześnie po angielsku, hebrajsku, łacinie, grecku i aramejsku. Kanwę czwartej części stanowi „Lament”, napisany specjalnie do tego utworu przez żonę Jenkinsa, Carol Barratt ­– rozpoczyna się on słowami: „Czując cały żal i smutek żyjemy z cieniami w naszych sercach i umysłach”. Część druga to Inkantacja, na wpół improwizowana i śpiewana częściowo we wczesnym arabskim, szósta jest aranżacją wiersza żyjącego w XIII wieku perskiego poety Rumiego, „Now my life is only weeping” (Moje życie to teraz tylko płacz). Tekst części dziewiątej pochodzi z prawdopodobnie najstarszego spisanego działa literackiego, eposu o Gilgameszu. To słowa „Are you lost out in darkness?” (Czy zgubiłeś się w ciemności?) śpiewane zarówno po angielsku, jak i aramejsku.

Nie byłoby tak niezwykłej wizji wielkopostnej sekwencji, gdyby nie kręta artystyczna droga, jaką podążał jej twórca, Karl Jenkins. 78-letni kompozytor swą karierę rozpoczynał od nauki gry na fortepianie, jego pierwszym nauczycielem był ojciec, organista i chórmistrz. Później chłopiec zainteresował się obojem ujawniając duży talent. Podczas studiów na uniwersytecie w Cardiff, a później w londyńskiej Royal Academy of Music poszerzył znacznie swe zainteresowania. Zaczął grać na saksofonie barytonowym i sopranowym, przede wszystkim jazz i jazz-rock – również na oboju, co było niewątpliwie awangardą. W 1970 roku  wraz z założonym przez siebie zespołem Nucleus wygrał Montreux Jazz Festival. Dwa lata później dołączył do grającej progresywnego rocka kapeli Soft Machine, z którą występował m.in. w Carnegie Hall i podczas koncertów BBC Proms. Po rozstaniu z zespołem Jenkins poświęcił się komponowaniu muzyki do reklam najbardziej znanych marek – Levi’s, British Airways, Renault, Volvo i Pepsi. Do muzycznego mainstreamu powrócił w 1995 roku z projektem Adiemus. Jego ideą było połączenie muzyki klasycznej z etniczną. Współpracował z brytyjską wokalistką Miriam Stockley, a później z fińską grupą wokalną znaną pod nazwą Finnish Singer of Adiemus. Projekt obejmował liczne wydawnictwa płytowe oraz koncerty. Tytułowy utwór z pierwszego albumu „Adiemus: Songs of Sanctuary” jest jednym z najbardziej znanych światowych przebojów – nie tylko w nurcie New Age. Powstał na zamówienie linii lotniczych Delta i pojawił się w ich reklamie, został też spopularyzowany przez irlandzką piosenkarkę Enyę. Zarówno projekt Adiemus, jak i późniejsze dzieło, „The Armed Man: A Mass for Peace” – uczyniły Jenkinsa najczęściej grywanym współczesnym kompozytorem.

Anna Markiewicz

źródło: http://www.namyslowiacy.pl/calendar/630/koncert-symfoniczny-stabat-mater.html

  • Kategoria: Wydarzenia parafialne
  • Data: 10 kwietnia 2022 - 19:15 - 20:15

Parafia pw. Zwiastowania Najświętszej Maryi Pannie w Zamościu © 2020. Wszelkie prawa zastrzeżone.